piątek, 1 lutego 2013

Odrzucenie wniosku o przywrócenie terminu

Ostatnio spotkałem się z tym, że niektóre osoby, które dowiedziały się o nakazie z EPU dopiero od komornika i złożyły sprzeciw, przeraziły się treścią pisma, które w odpowiedzi na sprzeciw dostali. Wygląda ono mniej więcej tak (mniej więcej, bo nigdy nie dostałem takiego postanowienia w wydruku, więc kopiuję z PDFa - z akt sprawy):

Przerażenie budzi zwłaszcza punkt pierwszy postanowienia, czasem też znajdujący się na końcu, jako punkt trzeci, ewentualnie połączony z pkt. 2 i wtedy w brzmieniu: "odrzucić wniosek o przywrócenie terminu i stwierdzić skuteczne wniesienie sprzeciwu i utratę mocy nakazu zapłaty w całości" (różni referendarze różną w tym zakresie praktyką się popisują). Nie jest zresztą ważne, w jaki sposób jest to zredagowane, ważniejsze jest postrach, jaki budzi określenie odrzucić wniosek o przywrócenie terminu

Jak to odrzucić?! Przecież na internecie pisali, że tak należy zrobić!!! Złożyć wniosek i sąd na pewno go uwzględni.

Spokojnie, to postanowienie oznacza ni mniej ni więcej, jak to, że sąd przyjął sprzeciw i uchylił nakaz zapłaty (w sumie to nie uchylił, bo nakaz upadł z mocy samego prawa). Dlaczego więc odrzucenie? Aby to zrozumieć, należy wiedzieć na czym polega instytucja przywrócenia terminu. Sąd przywraca termin na wniosek strony, jeśli strona nie dotrzymała go nie z własnej winy (art.168 § 1 k.p.c.). Wydawałoby się więc, że przepis w 100% pasuje do tej sytuacji. Pozwany nie złożył sprzeciwu w terminie, ale nie było w tym jego winy, gdyż nie otrzymał nakazu. Wydawałoby się, gdyby nie:
Art. 502.  § 1. W nakazie zapłaty nakazuje się pozwanemu, żeby w ciągu dwóch tygodni od doręczenia tego nakazu zaspokoił roszczenie w całości wraz z kosztami albo w tym terminie wniósł sprzeciw do sądu.

Jak można wywnioskować z tego przepisu, termin do złożenia sprzeciwu to dwa tygodnie od doręczenia nakazu. Jeżeli jednak nakazu nie doręczono, termin ten w ogóle nie zaczął biec.

Co to oznacza? Ano to, że wniosek o przywrócenie terminu jest w takim wypadku przedwczesny (strona bowiem nie uchybiła terminowi), i dlatego został odrzucony. A sprzeciw wniesiono poprawnie, toteż nakaz stracił moc.

Dlaczego więc powszechnie poleca się składanie wniosku o przywrócenie terminu? Ano na wszelki wypadek. Odrzucenie takiego wniosku bowiem żadnych konsekwencji nie rodzi, zaś są w e-sądzie referendarze (na szczęście mniejszość), którzy jednak w takich przypadkach przywracają termin (np. poniżej):

Celem otrzymania najwyższej jakości porad prawnych w niskich cenach zapraszam do Biura Prawnego SCRIPTUM, http://www.e-scriptum.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz